
Lost But Found to gra wydana w listopadzie 2024 przez studio Rogue Duck Interactive. Jesteśmy pracownikiem biura rzeczy zaginionych i naszym zadaniem jest oddawać właścicielom ich zguby. To tak w dużym uproszczeniu, bowiem możemy też tych rzeczy nie oddawać, możemy je sprzedawać lub podarowywać komuś innemu. Opcji jest wiele, więc pozwólcie, że Wam je opiszę.
Zacznijmy od tego, że grę można prowadzić w trybie wyluzowanym i czasowym. Wybrałem tryb wyluzowany, bo nie wiedziałem czego miałbym się spodziewać, a z drugiej strony ostatnio wolę grać w swoim tempie, powoli, delektując się każdą minutą gry. Także moje rozgrywka nie miała limitu czasowego, przy którym klienci naszego punktu odchodzą zawiedzieni. Dosyć proste i mało stresujące, ale momentami trochę nudne.

Nasz pierwszy dzień w pracy w biurze rzeczy zagubionych to tutorial jak grać w grę. Przychodzi klient, prosi o rzecz, jeśli ją mamy, oddajemy ją, jeśli nie, bierzemy od niego/niej numer i w razie pojawienia się przedmiotu, wzywamy tą osobę telefonicznie przed nasze oblicze. Zagubione przedmioty za to przyjeżdżają na nas i musimy je sprawnie ułożyć na naszym stole. Im więcej rzeczy, tym większy tetris mamy z tym wszystkim. Dodatkowo niektóre przedmioty trzeba wyczyścić, odkleić wszelkiej maści naklejki (i dodać do prywatnego albumu), otworzyć pudełko, wpisać numer bramki na zagubionej karcie pokładowej.

Każdy oddany przedmioty jest warty jakąś ilość gotówki: droższe rzeczy więcej, tańsze mniej. Cel naszej gry to uzbieranie 30 tysięcy w banku, więc droższe zguby są lepsze dla nas niż te tańsze, ale najbardziej istotne jest to, aby klienci pojawiali się jak najczęściej i nie odchodzili z niczym. Z czasem możemy też zbierać przedmioty i zanosić je na czarny rynek, aby sprzedać je za bardziej korzystną cenę lub oddawać je lokalnemu bezdomnemu w zamian za cenne informacje.

Gra oferuje też kupowanie ulepszeń: większy stół, szkolenie ochroniarskie, aby wypędzać złodzieja, kasę fiskalną, aby pieniądze nie były kradzione, radio dla umilenia życia i wiele innych mniej lub bardziej przydatnych rzeczy. Możemy także kupować booster packi z naklejkami oraz różne rodzaje kaw i innych napoi, aby na jeden dzień zmniejszyć lub zwiększyć tempo pojawiania się zgubionych rzeczy lub ludzi po nich przychodzących. Najlepszy i najgorszy upgrade to jednak gaz pieprzowy na złodziei. Działa też na klientów, jeśli przypadkiem złapiesz za niego w nieodpowiednim momencie.

Podsumowując, Lost But Found to miła i przyjemna, ale niestety i trochę repetytywna gra. Idea gry jest świetna, ale poedjrzewam, że kilka małych aktualizacji wprowadzających nieco więcej rzeczy do zrobienia poprawiłoby jakość rozgrywki. Nie jest to zły tytuł tylko czasem potrafi zmęczyć nudą i powtarzalnością. Także polecam, ale jednocześnie podkreślam, że czasem jest monotonnie.
Mefisto