#272. Kącik Techniczny nr 18

Zdarza się, że jakaś ciekawska dusza zapyta mnie, jak wygląda Linux. To trudne pytanie, bo są różne dystrybucje, a wiele z nich używa innych motywów niż pozostałe. Czasem więc są to minimalne różnice, a czasem wydaje się, że mamy do czynienia z zupełnie innym systemem. A to tylko kwestia wyglądu – o dostępnych funkcjach nawet już nie wspominam!

Nie mam jednak zamiaru rozpisywać się w tej kwestii, bo skoro mamy XXI wiek i masę możliwości, to zadanie pokazania Wam Linuxa przekazuję stronie distrotest.net, która oferuje przejrzenie dostępnych wersji (a jest ich ponad 800) przez przeglądarkę.

Ja używam Linux Mint Mate 19.2 (dostępnego tutaj).  Przeglądarkowa wersja jest trochę powolna, więc uzbrojcie się w cierpliwość.

Ciekawskich zapraszam do eksploracji! 😉

Mefisto

4 thoughts on “#272. Kącik Techniczny nr 18”

  1. Na pierwszym roku studiów (1969 r. elektronika, układy cyfrowe) oswojono nas z Uniksem na którym pracowałem do połowy lat 80’ ub.w. Oczywiście w domu korzystałem z DOS-a, potem Win pl (s. do 3.12), Win 95 do 98, Win XP i 2000, Win Vista, Win 7-10, ale w w trakcie serwisu komputerowego nadal królował … Unix (z jakąś emulacją Linuksa) i pomocniczo do korespondencji Win XP. Systemów operacyjnych, a szczególnie przeglądarek, w pracy nie używaliśmy, działały głównie aplikacje serwisowe. Nie mogę przyzwyczaić się do tych niby nowinek technicznych, które zamiast rozszerzać możliwości znacznie je ograniczają, no ale tak działają prawa autorskie i prawa cyberprzestrzeni.

    1. Opisana przeze mnie nowinka techniczna jest zwyczajnie demonstracją różnych rodzajów Linuxa. Nie służy ona do normalnego użytku, dlatego też jest ograniczona w swojej funkcjonalności. Jeśli chciałbyś mieć pełnowymiarowy system dostępny przez przeglądarkę to radziłbym zerknąć na CloudOS.
      A co do systemów operacyjnych i aplikacji używanych w miejscach pracy: są one mocno ograniczone do funkcji potrzebnych w danym miejscu pracy na zasadzie ograniczonego zaufania w stosunku do pracowników tak, aby w razie czego napsuli jak najmniej. I to jest zrozumiałe, bo brak takich zabezpieczeń może skutkować utratą danych, atakami ze strony hakerów, czy wiecznie popsutymi maszynami.

  2. Ponieważ jestem użytkownikiem na poziomie zbliżonym do przeciętnej małpy😉, nie będę się silić na merytoryczny komentarz w tej sprawie, bo nigdy nie ogarniałam też tej dyskusji pomiędzy użytkownikami Linuxa i Windowsa. Sam Linux zawsze wydawał mi się opcją dla bardzo zaawansowanych…
    Natomiast słyszałam tez zawsze, że Linux nie jest dla graczy, no i, jak rozumiem, to chyba nie jest prawda?😉

    1. Gdyby nie był, to tego bloga by nie było, bo od samego jego początku używam tego Linuxa do gier. A czasy się zmieniają i gaming na Linuxie staje się jeszcze bardziej prosty. 😉

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top