#213. Azjatyckie Łakocie cz.9

Pośród półek ze słodyczami udało mi się znaleźć Shin-chanowe chrupki. Jako, że Shin-chana uwielbiam to chrupki sprawiły radość nie tylko moim oczom, ale i sercu. 😀 Dziękuję temu, kto je wymyślił i temu, kto sprowadził je do Anglii.

W smaku są całkiem dobre – lekko czekoladowe, ale bez przesady. To właśnie lubię w słodyczach znalezionych w chińskim sklepie – nie są one w żadnym stopniu przesadzone. Po prostu są w sam raz.

Smakują trochę jak płatki śniadaniowe. Z tego tytułu pewnie zjem je kiedyś z mlekiem.

Cóż mogę rzec – zdecydowanie polecam! W szczególności, że w środku są naklejki z motywami z Shin-chana… :>

Mefisto

5 thoughts on “#213. Azjatyckie Łakocie cz.9”

  1. Trochę mnie martwi że są “bez przesady” czekoladowe…😉Jeśli chodzi o czekoladę to przesada jest niemożliwa, im więcej tym lepiej!😁

      1. Myślę że nie miałabym z tym problemu!😅Pewnie pochłonęłabym całą paczkę naraz, dla mnie wszystkie slodycze są na mgnienie oka 😋

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top