#125. Azjatyckie łakocie cz.6

Miałem ostatnio okazję przekonać się jak smakują słodycze, którym zajada się starsze pokolenie w Azji. Chodzi o dwa gatunki suszonych śliwek, mirabelki i oliwkę.

Śliwki i mirabelki są całkiem dobre, ale problem pojawia się przy oliwkach. Nie są złe, chociaż suszone oliwki są czymś bardzo egzotycznym. Podejrzewam, że to kwestia przyzwyczajenia. Aczkolwiek są zjadliwe. Dziwne w smaku, ale zjadliwe. To taka nietypowa, choć nawet smaczna przekąska.

Mimo wszystko polecam spróbowania!

Mefisto

13 thoughts on “#125. Azjatyckie łakocie cz.6”

  1. Ale poważnie piszesz ‘słodycze’ i nie masz na myśli ‘czekolada’? Pomijając moją miłość do czekolady – słodycze są…słodkie z definicji? A suszone oliwki to …jakaś ‘przegryzka’ ?

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top